piątek, 24 października 2014

Ucieczka

Przez ostatnie tygodnie Mbaya przechodziła przez wiele trudów,
ojciec nie oszczędzał jej krwawych kar,siostra straciła do niej zaufanie,a matka ignorowała jej prośby o pomoc,jednak nie dlatego,że nie obchodził ją los córki,wręcz przeciwnie.
Ostatnio upolowana zwierzyna starczyła na długo,tak,że ojciec nie musiał ruszać na polowanie.
Gdyby tylko, to Diara natychmiast wytłumaczyłaby wszystko tygrysiczce,ale nie mogła...
Mbaya była na skraju wycięczenia,zrobiła się już odporna na ból, ale tęskniła za miłością i dobrocią, jaką darzyła ją mama jeszcze kilka dni temu.
A Diara robiła to dlatego,że pamiętała sytuację z minionego tygodnia.
Gdy podjęła próbę obrony córki, o mało co nie przypłaciła tego życiem, a co by zrobiła jej kochana córeczka bez niej?
Ale skąd taka mała tygrysiczka mogła o tym wiedzieć?
Czuła się odrzucona...
Z każdą chwilą czekała na śmierć.
Nad jej ciałem sępy zataczały powolne kręgi.
Ani myślała, żeby teraz kto ją uratował,a jednak...
Na skale pierwszy raz chyba od wieków dało się słyszeć donośny dźwięk królewskich trąbek.
Zaciekawionej tygrysiczce już nic innego było do roboty, ale widok ją oszołomił.
To nie były trąbki królestwa ,,Krainy Odmieńców''.
Między zgraną orkiestrą żyraf szedł dumnie kto?
SIMABA!!!
On żyje?
-S-Si-Ssi-Ssimba?-Spytała oszołomiona Mbaya,nadal nie wierząc w to, co widzi
Czerwonogrzywy lew kiwnął głową na znak,że tak.
Szepnął jej do ucha kilka słów,po czym wziął ją w pysk i odszedł.
Jej ojciec patrzał na to obojętnie, ale w duchu cieszył się, że ten ,,intruz'' wyniósł się z rodziny.
Matka płakała głośno, była na siebie zła , że nie zapewniła jej normalnego, szczęśliwego dzieciństwa.
W chwilę później pobiegła wraz z Tamayą za nimi, i razem ruszyli w drogę.
Drogę do lepszego,nowego miejsca.
Wszystkich przepełniała radość, nareszcie wszystko sie zmieni!
Ach, gdyby tylko wiedzieli , przez co będą musieli przejść... 

2 komentarze:

  1. Ja się chyba zabiję. Miałam komentować i nie komentuję bo jestem strasznie durna. Ufff... Chyba muszę się poprawić.

    PS. Co robiliście w piątek w szkole? Były jakieś karkówki* czy cóś?

    *Kartkówki

    OdpowiedzUsuń
  2. Po pierwsze, fajnie piszę?
    Po drugie:nie ale:
    Poniedziałek:
    Polak, Komputery i Angol będą klasówy

    OdpowiedzUsuń