W krainie odmieńców rozpoczął się nowy dzień, a wraz z nim dwa nowe życia, lecz nie każde znajdzie wśród rodziców kochającą rodzinę, i wymarzony dom...
Wśród ciszy poranka, rozległ się krótki, lecz bardzo głośny krzyk Diary.
Gepardzica rodziła.
Nie minęło kilka minut, a na świecie pojawiły się dwie nowe istoty,
Tygrysiczka, i gepardziczka.
W jednej chwili pojawił się ojciec.
Rzucił srogie spojrzenie nowo narodzonemu potomstwu, po czym spojrzał gniewnie w stronę bezbronnej paskowanej córce, i uderzył ją łapą:
-Wysłannica szatana!-ryknął.
-Co w Ciebie wstąpiło!?-warknęła matka, ale natychmiast tego pożałowała, gdyż dostała cios w lewe oko, po czym został krwawy ślad, postanowiła już nic nie mówić.
Żal jej było bardzo, małej tygrysicy, i było jej okropnie wstyd, że nie wysłuchała rodzicielki, gdyby tylko wiedziała, co tam się dzieje...
♡♡♡
-Przygotować wojska do ataku!-Ryknął
na cały głos król-oszust
-Ale, panie! My...My nie jesteśmy gotowi! A..A n-nn-nnasze-rr-rodziny?-spytał gorączkowo lew
-MILCZ GŁUPCZE!!!
Na tym zakończyła się rozmowa.
Nareszcie! Nareszcie zostanę władcą całej północnej Afryki!!! Głupi poddani, głupia Diara, głupi Hoghu! Nie zdają sobie sprawy z tego co was czeka....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz